Po godzinach - wędkarstwo


          Tempo współczesnego życia, nerwowego i pełnego napięć, wywołuje potrzebę aktywnego wypoczynku, którego szukamy często w obcowaniu z przyrodą. Ci, którzy zasmakowali w wędkarstwie, pozostają mu już wierni na zawsze. Cóż bowiem może przynieść równocześnie większy spokój i większe emocje, niż godziny spotkań z rybą nad cichą taflą krystalicznej wody.

          Swoją przygodę z wędkarstwem rozpocząłem jako mały chłopiec, kiedy to z wędką zrobioną z leszczynowego kija i spławikiem z gęsiego pióra chodziłem nad Narew aby chociaż przez chwilę połowić płotki. Czasy się zmieniły, sprzęt też, ale pasja pozostała.

          Tak jak w życiu, tak i wędkarski sukces, czyli taaaaka ryba, wymaga czasu, uporu i poświęcenia. Oczywiście często zdarza się wracać do domu z pustym sadzykiem, ale przecież nie to jest najważniejsze w wędkarstwie. Najważniejszym jest możliwość obcowania z przyrodą a cała reszta to tylko dodatek.

          Wędkarskie wyjazdy to również możliwość spotkania się z przyjaciółmi, współzawodnictwo oraz wyśmienita zabawa. Takie zorganizowane wyjazdy pozostawiają w pamięci bardzo miłe, niezatarte wspomnienia o których można rozmawiać godzinami.

Z wędkarskim pozdrowieniem
"połamania kija"
Krzysztof Sychowicz

Copyright © Krzysztof Sychowicz 2006